Showing posts with label vegan. Show all posts
Showing posts with label vegan. Show all posts
Tuesday, 13 September 2016
Wegańska tarta z musem czekoladowym/ Vegan chocolate mousse tart
Gdyby z rok temu, ktoś mi powiedział, że kupię czerwoną fasolę w puszce, tylko po to, by wykorzystać z niej wodę, to bym spojrzała, jak na wariata. No ale proszę bardzo! Brownie z fasoli robiłam już dobre kilka lat temu, więc wiem, że fasola nie jest zła do deserów, no ale żeby tylko woda...? ;)
To relatywnie szybki przepis, jeśli mamy dobry mikser. Chciałam tradycyjnie kupić ciecierzycę, z którymi już robiłam taki mus, ale w Aldim nie mieli, więc stwierdziłam, że raz się żyję i spróbuję z czerwoną fasolą. Pół godziny pracy, pięć-sześć składników i możemy zachwycić znajomych tym wspaniałym wegańskim deserem bez pieczenia!
If someone told me one year ago, that I was going to buy canned red beans just to use water from the can, I would look at them as if they were crazy. But here I am! I used to make red bean brownie a couple of years ago so red beans in desserts don't bother me but using the water...? :)
It is a quick recipe if we have a good mixer. I wanted to buy chickpeas with which I had done this chocolate mousse but they didn't have it in Aldi so I decided "what the hell!" and I took red beans. 30 min of work, 5-6 ingredients and you can leave your friends speechless with this vegan no-bake dessert!
Składniki:/Ingredients:
- trochę mniej niż woda z jednej puszki czerwonej fasoli (ok.120 mL)/ slightly less than the liquid from the whole red beans can (around 120 mL)
- 150 g gorzkiej czekolady/150g dark chocolate
- 300 g oreo (w zależności od kraju, Oreo są wegańskie)/ 300 g oreos (depending on countries, Oreos are vegan)
- 100 g margaryny (użyłam vegetable butter)/100 g vegetable butter/dairy-free margarine
- porzeczki do dekoracji/ red currents for decoration
- 2 łyżki cukru/ 2 tbsp sugar
- opcjonalnie - łyżka oleju kokosowego/ optional: 1 tbsp coconut oil
Oreo mielimy w mikserze na okruszki. W mikrofali/rondelku rozpuszczamy margarynę i mieszamy z okruszkami. Formę wykładamy papierem do pieczenia i wykładamy okruszkową masę, robiąc mały brzeżek. Wstawiamy do zamrażarki.
W mikrofali rozpusczamy gorzką czekoladę. Nie pozwalamy jej podgrzać się za bardzo, tylko do rozpuszczenia! Dodajemy ewentualnie łyżkę oleju kokosowego. Pozwalamy ostygnąć (czekolada musi być płynna, ale chłodniejsza). W międzyczasie ubijamy wodę z fasoli aż powstanie z niej sztywna piana. Zauważyłam, że jeśli woda z cieciorki/fasoli była w lodówce, to proces jest odrobinę szybszy. Trwa to od 5 do 20 minut, nie wolno się zrażać! :)
Gdy piana jest już sztywna, dodajemy cukier i ubijamy do połączenia. Bierzemy trzepaczkę/szpatułkę i wlewamy wciąż płynną, ale już chłodniejszą czekoladę i szybko mieszamy, uważając jednak by nie złamać zbytnio struktury piany, ale też by czekolada nie opadła na dno (więc pewne ruchy, ale delikatnie!). Dobrze wymieszany mus opadnie, ale wciąż będzie wyglądał jak mus. Przelewamy na ciasteczkowy spód i wstawiamy do lodówki/zamrażarki w zależności od tego, jak szybko chcemy go zjeść. Gdy mus stężeje, przyozdabiamy porzeczkami lub innymi owocami (najlepiej kwaśnymi).
Blend oreos into crumbs. Melt the margarine in a pan or using a microwave and mix with the crumbs. Put baking paper in a mold and transfer all Oreo base. Spread uniformly and make a small frame around the mold. Put to the freezer.
Melt the chocolate in the microwave. Don't heat it too much, just till it becomes liquid. Add optionally coconut oil. Let it cool down (the chocolate must remain liquid but cooler). In the meantime start beating red beans water till soft peaks. I noticed that if the water was in the fridge before, the process is slightly faster. It lasts from 5 to 20 minutes, don't be discouraged! :)
When beaten into soft peaks, add sugar and continue beating for 1 minute. Take a whisk or a spatula and while transfering the liquid but cooler chocolate, keep mixing the beaten water gently but fast. You don't want to break the "mousse" structure but if you are too slow, the chocolate will just fall at the bottom of the bowl. The nicely mixed mousse will be less volouminous but still look like a mousse. Transfer the mousse on the top of oreos base and put to the fridge/freezer depending on how quickly you want to eat it. When the mousse is set, decorate with currents or other fruit (sour ones are the best).
Thursday, 16 June 2016
Błyskawiczne wegańskie ciasto z rabarbem i bezą/ Rhubarb meringue vegan pie in two shakes of a lamb's tail
Tak przeglądam sobie bloga, bo chcę zrobić ciasto, które wrzuciłam półtora roku temu i stwierdzam, że bardzo go lubię i zupełnie ostatnio nie dopieszczam! Naprawdę muszę się poprawić! A swoją drogą nauczyłam się nowego angielskiego idiomu (zobaczcie w tytule), mam nadzieję, że dobrze go użyłam.
Z tym przepisem ciasto wylądowało w piekarniku w mniej niż 10 minut. Pieczenie nie jest już takie błyskawiczne, jeśli chcemy dobrze wysuszyć bezę. Oczywiście, troszkę ze mnie blondynka (czy swoją drogą wspominałam już, że zmieniłam kolor włosów, by móc tak bezkarnie mówić?), bo wiedziałam, że rabarbar puszcza dużo wody, ale miałam nadzieję, że wymieszanie z odrobiną mąki pomoże. Cóż, nie pomogło i ciasto trochę pływało w foremce, no ale chyba nie muszę mówić, że było bardzo smaczne?
To kolejny eksperyment z wegańską bezą - no cóż, chyba pozostanę przy jajkach, bo ta na wodzie z ciecierzycy jest trochę delikatniejsza i wymaga lepszych warunków do przechowywania (sucho!). Ale jako osoba ciekawska z natury, uważam, że warto próbować nowych rzeczy! ;) Jest bardzo delikatna i krucha i najlepiej ciasto zjeść tego samego dnia, gdy tylko wystygnie.
Zdążycie przygotować je jeszcze przed dzisiejszym meczem :) Brak rabarbaru to nie wymówka, jabłka także się sprawdzą!
I am checking the old posts on the blog cause I want to bake a cake from a recipe I put here almost 2 years ago and I realized how much I like my blog and how much I have been neglecting it. I must improve! And btw. I hope I used the right idiom in the title.
With this recipe, the cake is going to be in the oven under 10 min. Baking is not as quick if we want to properly dry the meringue. Of course, I am a little bit blonde (did I tell you that I changed my hair color to be fully able to say that?) and even if I knew that the rhubarb likes "dehydrating" during the baking, I was hoping that mixing it with a little bit of starch would prevent that. Well, it didn't and the cake was swimming a little bit in the mold but it was still delicious!
This is another experiment with vegan meringue - I still prefer using eggs cause the vegan meringue is softer and needs better storage conditions (in a dry place!). But curiosity is in my character so I think it's worth trying new things! :) This meringue is soft and delicate and it's better to eat the cake on the same day once it cooled down.
You have still a few minutes to bake it before the today's game (go Poland!). If you don' have any rhubarb, the apples would be also fine!
Składniki:/Ingredients:
- 250 g gotowego kruchego ciasta (short-crust pastry w Anglii, bez śladu masła czy jajek, łatwo dostępny)/ 250g short crust pastry with no dairy or eggs
- dwie laski rabarbaru/ 2 rhubarb sticks
- ok. 150 mL wody z puszki po ciecierzycy/ 150 mL aquafaba (liquid from the chickpea can)
- cukier (pół szklanki na posypanie rabarbaru i ok. 3/4 do bezy)/ sugar (half a cup for the rhubarb and 3/4 sugar for the meringue)
- sok z połowy cytryny/juice squeezed from 1/2 lemon
- dwie łyżki mąki ziemniaczanej/ 2 tbsp potato starch
Ciasto wałkujemy i wykładamy nim formę. Rabarbar obieramy, kroimy w plasterki i układamy na cieście. Posypujemy cukrem i oprószamy mąką ziemniaczaną. Pieczemy w 180 stopniach przez 10 minut.
Wodę z cieciorki ubijamy mikserem aż do otrzymania gęstej piany (u mnie raptem 2 minuty, ale na dużej ilości blogów widziałam, że może potrwać to trochę dłużej). Dodajemy sok z cytryny i cukier i ubijamy przez minutę. Bezę wykładamy na upieczone ciasto i suszymy przez godzinę w 100 stopniach.
Prawda, że łatwe?
Roll the pastry and put at the bottom of the mold. Peel the rhubarb, cut into pieces and put on the pastry. Sprinkle sugar and starch on the rhubarb. Bake in 180 degrees for 10 minutes.
Beat the chickepea water into soft peaks (it took me around 2 min but I saw on some blogs that it may take longer). Add lemon juice, sugar and beat for around a minute. Spread the meringue on the top and dry it in 100 degrees for around 1 hour.
Easy-peasy, right?
Wednesday, 4 May 2016
Wegańska tarta cytrusowa a la mazurek/ Vegan citrus tart
Trochę mi głupio, bo ten przepis robiłam na Wielkanoc i pewnie bez problemu mogłabym go dać później, bo tarta jest dobra na każdą porę roku, ale nie zapisałam sobie składników i muszę podać Wam przepis z głowy, kierując się marną pamięcią i intuicją! Potraktujcie go bardziej jako inspirację, jeśli już macie dużo doświadczenia w wegańskich wypiekach. Lemon curd robiłam w podobnym stylu w ten weekend, wychodzi dość rzadki, ale i tak pyszny! Kruche to ulepszona wersja tego z placka dyniowego, w tamtym za bardzo denerwował mnie smak słodyczy, tutaj już jest lepiej z kruchością. Jeśli macie duszę eksperymentatora, to zapraszam do zabawy!
I feel kind of weird cause I prepared this recipe for Easter (as our traditional Easter Polish cake) and it's easily adaptable to every season but I forgot to write down the ingredients and now I have to use my bad memory and my intuition to give you them here. So please, consider this recipe more than an indication or basis to your own vegan recipes. I made a similar lemon curd last weekend and it's normal that it's quite liquid but amazingly delicious! The base is an improved recipe from the pumpkin pie, the sweetness bothered me a little bit, this crust is much more delicious. If you feel like an experimentalist, give it a try! :)
Składniki:/Ingredients:
Spód:/ Crust:
- 150 g mąki żytniej (kupiłam kg na żurek no i coś musiałam z nią zrobić)/ 150 g rye flour (I bought 1 kg to make our traditional Polish soup and needed to use it somewhere)
- 50 g oleju kokosowego/50 g coconut oil
- 50 g margaryny wegańskiej/ 50 g vegan margarine
- 20 g cukru/ 20 g sugar
Masa cytrusowa:/ Citrus curd:
- 200 mL + 50 mL tłustego mleka kokosowego/ 200 mL + 50 mL fat coconut milk
- sok z dwóch mandarynek (moje były bardzo soczyste!)/ juice squeezed out of two mandarines (mine were very juicy)
- sok z jednej cytryny/ juice out of one lemon
- sok z jednej limonki/ juice out of one green lemon
- cukier do dosłodzenia (ok. 100 g)/ sugar to sweeten (around 100 g)
- 3-4 łyżeczki mąki ziemniaczanej/ 3-4 teaspoons potato starch
- ew. czubata łyżka oleju kokosowego (jeśli krem wydaje się "chudy" w smaku)/ if the curd is not "fat" enough - one teaspoon coconut oil
Dekoracja:/ Decoration:
-gorzka czekolada, mandarynki/ dark chocolate, mandarines
Składniki na kruche ciasto zagniatamy aż do otrzymania jednolitego ciasta. Ugniatamy kulę, owijamy w folię i wkładamy do lodówki na godzinę.
W międzyczasie przygotowujemy masę cytrusową. 200 mL mleka mieszamy z cukrem i sokami z cytrusów, zagotowujemy w rondlu. W międzyczasie rozprowadzamy mąkę ziemniaczaną w 50 mL pozostałego mleka, wlewamy do gotujących się składników w rondlu i dokładnie mieszamy trzepaczką, aż do otrzymania budyniu (mój był rzadki, nie zgęstniał już nawet na zimno). Zdejmujemy z ognia i przykrywamy wierzch plastikową folią, by nie utworzył się kożuch.
Ciasto wyjmujemy z lodówki, rozwałkowujemy na placek o ok.5 mm grubości, pieczemy w 180 stopniach przez 10-15 minut, aż do zarumienienia. Studzimy. Na zimny spód przekładamy wystudzoną masę i dekorujemy wedle uznania. Ja polałam roztopioną gorzką czekoladą wymieszaną z łyżeczką oleju kokosowego.
Combine the ingredients for the crust till homogenous. Make a ball, wrap in foil and put to the fridge for one hour. Make the citrus curd in the meantime. Mix 200 mL milk with sugar and juices, boil in a pan. In the meantime, combine the starch with 50 mL of remained milk, pour to the boiling mixture, stirring all the time till the cream is thick (mine was quite liquid though). Take off the heat and cover the surface with a foil to prevent a formation of a dry layer.
Take the crust from the fridge, roll till you get a rectangle around 5mm thick, bake in 180C for 10-15 minutes till gold. Cool it down. Spread the citrus curd on the crust and decorate as you wish. I make a chocolate sauce with the dark chocolate and a little bit of coconut oil.
Labels:
cytryny,
desery/desserts,
pomarańcze,
tarta,
vegan,
wege
Saturday, 2 April 2016
Wegański placek dyniowy/ Vegan pumpkin pie
Wprawdzie przez ostatni tydzień miałam wiele czasu, by trochę podratować mojego bloga, ale miałam też coś innego - niesamowitego lenia! N-ta przeprowadzka w przeciągu ostatnich kilku lat trochę mnie zestresowała, więc nie robiłam nic, co by wymagało ode mnie dużego wysiłku (także umysłowego - choć wróć, nieprawda, musiałam czytać dokumenty związane z moim stażem magisterskim). Wracam więc po krótkiej przerwie z tym wegańskim przepisem (kolejny już niedługo) i lecę robić zdjęcia Oksfordowi, bo <szok i niedowierzanie> dzisiaj jest ładna pogoda! :)
Jak już mówiłam wcześniej, wegańskie przepisy nie służą do tego, by otrzymać smak identyczny z oryginalnym daniem (chociaż w tym wypadku jestem jak Jon Snow i nie wiem nic, bo nigdy nie próbowałam oryginalnego placka dyniowego), ale na pewno sprawią, że odkryjecie totalnie nowe kompozycje smakowe! Warto od czasu do czasu spróbować! :)
Last week I had hips of time to "feed" my blog but I had also something else - a crazy need to do nothing! I changed city for X time in a few years which was as always stressful so I decided to do nothing absorbing (although it's not completely true cause I had to read some documents for my master thesis placement). I am coming back after a short break with anohter vegan recipe (I still have one left as well!) and now I am going to take some pictures of Oxfrod cause (surprise, surprise!) the weather is crazy nice today!
As I said before, vegan recipes will not totally reproduce the taste of the original one (although I never tried a true pumpkin pie, so what can I say?) but they will make you discover new palette of flavours! Give it a try from time to time!
Zainispirowane Jadłonomią. Inspired by Jadłonomia.
Składniki/Ingredients:
spód/base:
- 150 g mąki/ 150 g flour
- 30 g oleju kokosowego/ 30 g coconut oil
- 50 g margaryny/ 50 g margarine
- 20 g syropu z agawy/ 20 g agave syrup
masa/ filling:
- 300 g puree z dyni/ 300 g pumpkin puree
- 400 g ugotowanej kaszy jaglanej/ 400 g cooked millet
- 50 g syropu z agawy/ 50 g agave syrup
- 40 g oleju kokosowego/ 40 g coconut oil
- sok i skórka starta z jednej mandarynki/ juice and skin peeled out of one mandarine
- cynamon, gałka muszkatołowa, imbir/ cinnamon, muscade, ginger
wierzch/topping:
- 200 mL zimnej śmietanki kokosowej/ 200 mL cold coconut cream
- 3 łyżki cukru pudru/ 3 tbsp icing sugar
Składniki na spód mieszamy razem aż do otrzymania jednolitego ciasta (można dodać mąki lub oleju, jeśli ciasto jest za rzadkie/gęste). Spód formy wykładamy ciastem i podpiekamy przez ok.5 min w 180 stopniach.
Wszystkie składniki na masę blendujemy razem i wylewamy na podpieczony spód. Pieczemy przez ok. 40 minut w 180 stopniach (jeśli w trakcie pieczenia wierzch za bardzo się rumieni, przykrywamy go folią aluminiową) po czym studzimy przez przynajmniej kilka godzin. Wkładamy do lodówki, by ciasto oziębło. Śmietankę kokosową wyjmujemy z lodówki, przekładamy do misy miksera, dodajemy cukier puder i ubijamy aż do otrzymania gęstej śmietany. Wykładamy na zimne ciasto i posypujemy cynamonem.
Mix the ingredients for the base together till you get a homogenous dough (you can add flour/oil if the dough is too sticky/too dry). Stick the bottom of the pan with the dough and bake for around 5 min in 180 C.
Blend together all the ingredients for the filling till smooth. Pour on the base and bake for around 40 min in 180 C (if the top gets too brown during the cooking, cover it with aluminium) and then let it cool down for a few hours. Put to the fridge so it's cold. Take the coconut cream from the fridge, put it in the mixing bowl with icing sugar and beat till you get whipped cream. Put on the cold cake and sprinkle some cinammon on the top.
Jak już mówiłam wcześniej, wegańskie przepisy nie służą do tego, by otrzymać smak identyczny z oryginalnym daniem (chociaż w tym wypadku jestem jak Jon Snow i nie wiem nic, bo nigdy nie próbowałam oryginalnego placka dyniowego), ale na pewno sprawią, że odkryjecie totalnie nowe kompozycje smakowe! Warto od czasu do czasu spróbować! :)
Last week I had hips of time to "feed" my blog but I had also something else - a crazy need to do nothing! I changed city for X time in a few years which was as always stressful so I decided to do nothing absorbing (although it's not completely true cause I had to read some documents for my master thesis placement). I am coming back after a short break with anohter vegan recipe (I still have one left as well!) and now I am going to take some pictures of Oxfrod cause (surprise, surprise!) the weather is crazy nice today!
As I said before, vegan recipes will not totally reproduce the taste of the original one (although I never tried a true pumpkin pie, so what can I say?) but they will make you discover new palette of flavours! Give it a try from time to time!
Zainispirowane Jadłonomią. Inspired by Jadłonomia.
Składniki/Ingredients:
spód/base:
- 150 g mąki/ 150 g flour
- 30 g oleju kokosowego/ 30 g coconut oil
- 50 g margaryny/ 50 g margarine
- 20 g syropu z agawy/ 20 g agave syrup
masa/ filling:
- 300 g puree z dyni/ 300 g pumpkin puree
- 400 g ugotowanej kaszy jaglanej/ 400 g cooked millet
- 50 g syropu z agawy/ 50 g agave syrup
- 40 g oleju kokosowego/ 40 g coconut oil
- sok i skórka starta z jednej mandarynki/ juice and skin peeled out of one mandarine
- cynamon, gałka muszkatołowa, imbir/ cinnamon, muscade, ginger
wierzch/topping:
- 200 mL zimnej śmietanki kokosowej/ 200 mL cold coconut cream
- 3 łyżki cukru pudru/ 3 tbsp icing sugar
Składniki na spód mieszamy razem aż do otrzymania jednolitego ciasta (można dodać mąki lub oleju, jeśli ciasto jest za rzadkie/gęste). Spód formy wykładamy ciastem i podpiekamy przez ok.5 min w 180 stopniach.
Wszystkie składniki na masę blendujemy razem i wylewamy na podpieczony spód. Pieczemy przez ok. 40 minut w 180 stopniach (jeśli w trakcie pieczenia wierzch za bardzo się rumieni, przykrywamy go folią aluminiową) po czym studzimy przez przynajmniej kilka godzin. Wkładamy do lodówki, by ciasto oziębło. Śmietankę kokosową wyjmujemy z lodówki, przekładamy do misy miksera, dodajemy cukier puder i ubijamy aż do otrzymania gęstej śmietany. Wykładamy na zimne ciasto i posypujemy cynamonem.
Mix the ingredients for the base together till you get a homogenous dough (you can add flour/oil if the dough is too sticky/too dry). Stick the bottom of the pan with the dough and bake for around 5 min in 180 C.
Blend together all the ingredients for the filling till smooth. Pour on the base and bake for around 40 min in 180 C (if the top gets too brown during the cooking, cover it with aluminium) and then let it cool down for a few hours. Put to the fridge so it's cold. Take the coconut cream from the fridge, put it in the mixing bowl with icing sugar and beat till you get whipped cream. Put on the cold cake and sprinkle some cinammon on the top.
Sunday, 20 March 2016
Wegański Key Lime Pie (bez orzechów)/ Vegan Key Lime Pie (No nuts)
Odkąd porzuciłam nabiał (jajka wciąż jem, ale chciałam tutaj pokazać koleżance, że da się smacznie jeść 100% roślinnie), ale nie porzuciłam wypieków, odkryłam całkiem nową paletę smaków. To ciasto na pewno jeszcze upiekę z kilkoma poprawkami. Nie będę Wam wciskać kitu, że ta tarta smakuje identycznie jak klasyczny Key Lime Pie. Jest równie dobra, ale w inny sposób. Na pewno powoduje mniej wyrzutów sumienia, choć cukru w niej nie brakuje.
Szukałam przepisu na wielu blogach, ale wszędzie albo należało dodać zmielone orzechy nerkowca (mój blender by chyba nie dał rady, poza tym to nie są najtańsze orzechy...) albo awokado, którego akurat nie miałam w domu, zaadaptowałam więc przepis na sernik.
A jak zwykle najlepsza część polega na zachęceniu gości do zgadnięcia z czego zrobiona jest beza. Moja znajoma po kilku próbach od niechcenia rzuciła "cieciorka" i oczy urosły jej jak u sowy, gdy powiedziałam "Tak!". Wodę z puszki cieciorki chciałam wypróbować już od dawna i muszę stwierdzić, że jestem pod wrażeniem. Zachowuje się jak normalne białko z jedyną różnicą, że nie ścina się pod wpływem gorącego syropu cukrowego, tak więc tartę najlepiej podać w dniu przygotowaniu (choć przetrwa w lodówce do dnia następnego). Zaintrygowani? No to do dzieła! :)
Since I abandoned all dairy products (I still eat eggs but I wanted to show to a friend that you can do everything 100% vegan) but I kept baking, I've discovered a whole new palette of flavours. I am sure I will bake this cake again with a few adjustments. I will not bullshit you and tell that the taste is identical as in the classic Key Lime Pie. It's also very good but in a different way. It causes less guilt for sure even if there is a lot of sugar in it!
I was looking for a recipe on many vegan blogs but in almost every recipe, there were blended cashews nuts (I don't think my blender would survive the operation and morever they are quite expensive) or avocado which I didn't have at home. I just used a recipe for a cheesecake.
The best part is when you serve the cake and ask your guests to guess what is in the meringue. My friend gave up quite quickly and just for fun she said "chickpeas". Her eyes became round as plates when I told her "Yep!". I wanted to try aquafaba (the liquid in the chickpeas jar) for a long time and I must say, I am very impressed. It behaves as a classic egg white although it doesn't coagulate when you add a hot sugar syrup. This is why it's better to serve the cake on the same day as you prepared it (although it can easily survive in the fridge till the next day). Are you intrigued? Let's bake! :)
Składniki:/ Ingredients:
Spód:/Base:
- 100 g mąki/ 100 g flour
- 50 g migdałów w proszku / 50 g almonds in powder
- 3 łyżki rozpuszczonego oleju kokosowego / 3 tbsp molten coconut oil
- 5 łyżek syropu z agawy / 5 tbsp agave syrup
Spód:/Base:
- 100 g mąki/ 100 g flour
- 50 g migdałów w proszku / 50 g almonds in powder
- 3 łyżki rozpuszczonego oleju kokosowego / 3 tbsp molten coconut oil
- 5 łyżek syropu z agawy / 5 tbsp agave syrup
Masa:/Batter:
- 400 g miękkiego tofu / 400 g silken tofu
- puszka mleka kokosowego / 1 can coconut milk
- 3/4 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej / 3/4 cup cooked millet
- sok z dwóch limonek (następnym razem dam więcej, przynajmniej 3 albo 4!) / juice squized out of 2 limes (next time I will take even more - 3 or 4!)
- 400 g miękkiego tofu / 400 g silken tofu
- puszka mleka kokosowego / 1 can coconut milk
- 3/4 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej / 3/4 cup cooked millet
- sok z dwóch limonek (następnym razem dam więcej, przynajmniej 3 albo 4!) / juice squized out of 2 limes (next time I will take even more - 3 or 4!)
- cukier/syrop z agawy do smaku (nie żałować!)/ sugar/agave syrup to sweeten
- 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej (zapomniałam i bałam się, że ciasto mi się nie zetnie, dało radę, ale na wszelki wypadek lepiej dodać) / 2 tsp potato starch (I forgot about this one and I was freaking out that the cake would not set. It was fine but I recommend adding the starch nevertheless)
- skórka starta z dwóch limonek / grated lime zest of 2 limes
- 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej (zapomniałam i bałam się, że ciasto mi się nie zetnie, dało radę, ale na wszelki wypadek lepiej dodać) / 2 tsp potato starch (I forgot about this one and I was freaking out that the cake would not set. It was fine but I recommend adding the starch nevertheless)
- skórka starta z dwóch limonek / grated lime zest of 2 limes
Beza włoska:/ Italian meringue:
- 100 mL wody po cieciorce w puszce (gdzieś wyczytałam, że żeby beza była gęściejsza, należy tę wodę gotować, aż połowa wody wyparuje i wystudzić - warte rozważenia)/ 100 mL aquafaba (I read somewhere that if you want a denser meringue it's better to boil this liquid till you obtain half of the volume - it's worth a try!)
- 150 g cukru + 50 mL wody/ 150 g sugar + 50 mL water
- łyżeczka soku z cytryny/ 1tsp lemon juice
- ekstrakt z wanilii (by na wszelki wypadek przytłumić zapach aromat cieciorki)/ vanilla extract (in case the chickpea smell is too strong)
- 150 g cukru + 50 mL wody/ 150 g sugar + 50 mL water
- łyżeczka soku z cytryny/ 1tsp lemon juice
- ekstrakt z wanilii (by na wszelki wypadek przytłumić zapach aromat cieciorki)/ vanilla extract (in case the chickpea smell is too strong)
Składniki na spód wymieszać razem aż do otrzymania jednolitego ciasta (można dodać odrobinę wody, jeśli ciasto jest za gęste). Wyłożyć nim spód formy, nakłuć widelcem i piec przez 5 minut w 180 stopniach.
Mix the ingredients for the base till combined (you can add a little bit of water if the dough is too dense). Cover the base of the pan with the dough, make some holes with a fork and bake for 5 minutes in 180 C.
Składniki na ciasto zmiksować razem blenderem aż do uzyskania jednolitej masy. Dosłodzić w razie potrzeby. Wyłożyć gotową masę na lekko przestudzony spód i piec przez ok.godzinę w 180 stopniach. Ja piekłam z kąpielą wodną, ale nie sądzę, by było to konieczne. Jeśli ciasto za bardzo się rumieni z wierzchu podczas pieczenia, przykryć folią.
Wystudzić, po czym wsadzić do lodówki na kilka godzin. Mi z foremki wypływała trochę woda, ale mam nadzieję, że dodatek mąki ziemniaczanej pomoże.
With a blender, mix all the ingredients for the batter. Taste the batter and add more sugar if necessary. Put the batter on the slightly cooled down base and bake it for around 1h in 180 C. I was baking in water bath but I don't think it's necessary. If the cake starts to burn from the top during baking, cover it with aluminium foil.
Let the cake cool down and then put it to the fridge for a few hours. I had a lot of water escaping from the pan but I hope adding potato starch would help!
Przygotować bezę. Wlać wodę z cieciorki do miski miksera wraz z sokiem z cytryny i ubijać aż do otrzymania sztywnej piany (zajmuje to kilka minut, więcej niż białka, ale mniej niż się spodziewałam patrząc na inne blogi). Można dodać wanilię. W międzyczasie przygotować syrop cukrowy - cukier i wodę wymieszać i gotować aż osiągnie temperaturę 118 stopni (używam termometru cukierniczego). Do sztywno ubitej wody po cieciorce wlać syrop, wciąż ubijając i kontynuować, aż beza się wychłodzi.
Ciasto ostrożnie oddziel od brzegów formy i udekoruj przygotowaną bezą za pomocą rękawa cukierniczego (po tej operacji pozostało mi wciąż mnóstwo bezy, można ją wysuszyć ;)).
Smacznego!
Prepare the meringue. Beat the aquafaba with lemon juice till stiff peaks (it took me a few minutes, more than egg whites and less than I expected looking at other blogs though). You can add the vanilla extract. In the meantime, make the syrup with water and sugar and boil it till it reaches 118C (I am using a thermometer). Pour the hot syrup to the aquafaba stiff peaks still beating it and continue beating till the meringue is cold.
Separate the borders of the cake from the pan using a knife, carefully take it out and decorate with the meringue using a confectionery bag (I still had a lot of meringue left after, you can make small meringues with it!).
Bon appetit!
Wednesday, 16 March 2016
Tofurnik chałwowy / Tofu halva cheesecake
Skończyłam! Skończyłam szkołę, pożegnałam się z egzaminami, siedzeniem w ławce i wyczekiwaniem do przerwy. Nawet jeśli zdecyduję się kontynuować studia, to na pewno nie będzie to tak wyglądać ;)
Przed kolejnym stażem mam chwilę oddechu, więc postaram się więcej pisać na blogu. Wracam z tym wegańskim przepisem na sernik chałwowy. Od prawie miesiąca gotuję bez mięsa i nabiału. Nie zdawałam sobie sprawy, jak ciężkie mają życie weganie, gdy chcą zjeść coś na mieście! Masło, ser, śmietana są wszędzie! Podziwiam ich. Mi samej jest ciężko, a przecież nie wykluczyłam z diety jajek czy ryb.
Ten sernik nie jest ideałem sernikowym, ale jest na tyle dobry, że zniknął w jeden dzień. Zaskakuje w smaku. Myślę, że to mogłaby być całkiem zdrowa propozycją na wielkanocnym stole! :)
I am done! I've finished my school and I've said bye to exams, classes and waiting for breaktime. Even if I decide to continue my studies, they will not look like this :)
I have a few days of holiday before my next placement so I will try to write more on the blog. I am back with a new vegan recipe for a tofu halva cheesecake. I've been cooking no meat or no dairy for the past month and I realised how painful is eating out when you are a vegan. Butter, cheese, cream are everywhere! I admire vegans. It's already hard for me even if I eat eggs and fish.
It's not THE perfect cheesecake but it's so good that it disappeared in one day only. The taste is very intruging. I think that it may be a very healthy proposition for Easter! :)
Składniki:/ Ingredients:
spód/base:
- 15 odpestkownych daktyli zalanych wrzątkiem i moczonych przez kilka minut/ 15 dates without pits covered with boiling water and left for a few minutes
- 4 łyżki otrąb owsianych/ 4 tbsp oatmeal
masa/batter:
- 400 g tofu (ja miałam pół bardzo miękkiego i pół bardzo twardego, polecam tylko to miękkie)/ 400 g tofu (I used soft tofu mixed with harder tofu but I recommend the soft one)
- szklanka tahini/ 1 cup tahini
- 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej / 2 teaspoons potato starch
- syrop z agawy/cukier do dosłodzenia (ja dałam ok. 5 łyżek syropu i później dosładzałam cukrem do smaku) / agava syrup/sugar (I used 5 tbsp of agava syrup, tried the batter and then added some more sugar)
polewa/icing:
- 8 daktyli przygotowanych w ten sam sposób jak na spód/ 8 dates prepared the same way as in the base
- łyżka kakao/ 1 tbsp cocoa
Daktyle na spód odcedzamy i blendujemy z otrębami. Wykładamy nimi dno formy (u mnie 19 cm średnicy) i podpiekamy przez ok.5 minut w 180 stopniach.
Wszystkie składniki na masę blendujemy razem aż do otrzymania gładkiej konsystencji. Przelewamy na podpieczony spód i pieczemy przez ok. 40 minut w 180 stopniach.
Studzimy przez kilka godzin, oddzielamy od formy i smarujemy wierzch polewą przygotowaną ze zblendowanych daktyli i kakao.
Smacznego!
Blend the drained dates and oatmeals. Put them at the bottom of your pan (mine was 19cm diameter) and bake for 5 minutes in 180 C.
In the meantime, blend all the ingredients for the batter together till smooth. Transfer on the top of the base and bake for around 40 minutes in 180C.
Let the cake cool down for a few hours, carefully take the sides of the pan off and put the icing on the top made with blended dates with cocoa.
Bon appetit!
Monday, 29 February 2016
Niesamowite babeczki buraczano-czekoladowe/Incredible beetroot-chocolate muffins
Historia tych babeczek zaczęła się dla mnie w Tłusty Czwartek. Na swoim Instagramie Anna Lewandowska pochwaliła się nimi jaką alternatywą do pączków i "sceptycyzm" jest chyba najłagodniejszą reakcją, jaką widziałam w komentarzach. Sama w głębi ducha pomyślałam, że to cholernie głupie udawać, że babeczka z buraka może być tak smaczna jak pączek (a wystarczyło nie mówić "pączek z buraka") i że jeden dzień bez diety nie zawali świata... ale potem przeczytałam mądry komentarz autorki przepisu, która stwierdziła, że to jej wybór, że nie tęskni za pączkami i zjedzenie jednego wcale nie sprawiłoby jej przyjemności i pomyślałam, że to bardzo mądre podejście!
W ogóle byłam bardzo na "nie" w temacie Anny Lewandowskiej, "kto by o niej nie usłyszał, gdyby nie mąż?", "jej dieta jest mega dziwna!" (to dlatego, że weszłam na bloga tylko raz dwa lata temu, gdy opublikowała naprawdę dziwny torcik z awokado i buraka...), "czemu myśli, że się na tym zna?" były komentarzami, które przychodziły mi do głowy (choć w przeciwieństwie do wielu, zachowuję takie uwagi dla siebie), ale paręnaście dni temu dałam jej blogowi jeszcze jedną szansę i widzę, jak bardzo byłam niesprawiedliwa w moich osądach! Nie wiedziałam np.że była mistrzynią świata w karate, że ma dyplom dietetyka i że jej wpisy są tak bogate w informacje! Zrobienie tych babeczek z buraka było momentem zwrotnym i kajam się za "osądzanie książki po okładce"!
Wszystko po to, by gorąco namówić Was do upieczenia tych babeczek (to zmodyfikowany przeze mnie przepis wersji z hpba.pl). Uprzedzam pytania: gdy wiesz, że w środku jest burak, to trochę go wyczuwasz, ale nie jest to w żaden sposób rażące. Koleżanka poddana ślepemu testowi nie znalazła "sekretnego składnika". Smakują wybornie i tylko zachęcają mnie do dalszych eksperymentów z burakami! I jedna babeczka to ok. 100 kcal :)
The story of these muffins started for me on Fat Thursday. Anna Lewandowska, a famous Polish trainer and blogger, published these muffins on her Instagram account as an alternative to donuts. And OMG, she was SO criticized in the comments by people feeling insulted that she could call a beetroot muffin a donut. I was also thinking that maybe the name "a beetroot donut" was not the most accurate and she should have been more easy on her diet for this one day... But then I read her comment in which she was saying that she doesn't miss donuts and that it will not be a pleasure for her to eat one and I totally understood this approach!
I was very against her being so popular on Polish magazines and websites, I was like "who would have heard of her without her famous husband (you know, the football player, Robert Lewandowski)?", "what the hell are these recipes?" (I entered on her blog once two years ago and she had just published a very weird avocado-beetroot cake), "why does she think she knows something about the healthy lifestyle?" and then I gave her blog another chance and I saw how unfair I had been! I didn't know that she was the world champion in karate, that she had a diplomma in nutrition and that her recipes were so awesome! Baking these muffins killed my scepticism and I am very sorry for misjudging her blog!
All this just to convince you to make these muffins (I modified the recipe from hpba.pl blog). To anticipate any questions: yes, you can feel the beetroot but just a little bit and only if you know that it's here! I did a blind test on a friend of mine and she couldn't guess "the secret ingredient". They are yummy and encourage me to continue the experiments with beetroots! One muffin is around 100 kcal, just to let you know :)
Składniki (wychodzi ok.14 babeczek):/ Ingredients (for around 14 muffins)
- 500 g ugotowanych buraków/500 g cooked and peeled beetroot
- 50 g wiórków kokosowych/ 50 g coconut shreds
- 50 g waniliowej odżywki białkowej dla wegan (z soi i owsa) - nie jest niezbędna, można wsypać zamiast tego otrąb owsianych albo zwiększyć ilość wiórek i bardziej dosłodzić / 50 g vanilla protein powder for vegans (soy and oat) - it is not necessary, you can add oatmeals or more coconut and add more sugar
- 40 g ciemnego kakao/40 g dark cocoa
- 100 g mleka kokosowego/ 100 g coconut milk
- pół szklanki mleka sojowego (u mnie waniliowe) / 0.5 cup soy milk (I had a vanilla one)
- syrop z agawy (albo cukier, bądź co bądź też jest wegański i najczęściej z buraka :)) / agave nectar (or a classic sugar, after all it's vegan as well :P)
Buraki i mleka blendujemy razem na gładką masę. Dodajemy wiórki, odżywkę i kakao i mieszamy. Ciasto powinno być dosyć gęste, nałożone na łyżkę nie cieknie. Próbujemy i dosładzamy do smaku. Przekładamy do silikonowych foremek na muffiny, pieczemy przez ok. 35 minut w 180 stopniach.
Na wyjęte prosto z pieca babeczki położyłam pół kostki gorzkiej czekolady i gdy się rozpuściła, rozsmarowałam po wierzchu i posypałam wiórkami.
Babeczki są super jedzone prosto z foremki łyżeczką na ciepło i na zimno.
Blend beetroots and milks together till smooth. Add coconut shreds, protein powder, cocoa and mix together with a spoon. The batter should be quite dense and not falling from the spoon. Test if it's sweet enough and add some sugar/agave. Put in a silicone molds for muffins and bake for around 35 min in 180 C. I put half of a square of dark chocolate on each muffin when it was still hot, spread it and sprinkle coconut on it.
The muffins are delicious either hot or cold, eaten directly from the mold.
Subscribe to:
Posts (Atom)

















